czwartek, 29 stycznia 2015

Rozdział 3

Wstałam o 9:00. Ten dzień zapowiadał się świetnie. Poszłam do łazienki aby zrobić codzienne czynności. Ubrałam się w to:


Włosy zostawiłam rozpuszczone, lekko pokręcone i zrobiłam trochę mocniejszy makijaż. Tego dnia czułam się jakaś pewniejsza siebie. W salonie ujrzałam Max'a oglądającego poranne wiadomości. Zjadłam 2 kanapki i poszłam do pokoju Victorii, ale jej nie było. Pobiegłam z powrotem do salonu i spytałam mojego braciszka:
-Max, wiesz może gdzie jest Viki?
- No... Chyba coś mi mówiła, że idzie pobiegać...
Tego się nie spodziewałam. Przecież ona sama często o sobie mówiła, że jest chuda...O co tu chodzi?
Po 15 minutach Moja przyjaciółka weszła cała mokra do domu.
- Coś się stało? Prawda?
- Nie! - Victoria ostro zaprzeczyła.
- Nie krzycz przecież cie znam, bardzo dobrze cie znam i wiem, że coś  jest nie tak...- Moja przyjaciółka pobiegła do swojego pokoju trzaskając przy tym drzwiami. Kiedy udało mi się ja przekonać żeby otworzyła... O wszystkim mi opowiedziała...
- Bo...Martin do mnie napisał...
- No i? - Byłam ciekawa...
- I on mi groził...
- Jak to? Czym?
- Diana... Bo on wie czegoś czego ty nie wiesz... 
-Jak to?!
- Bo ja kiedyś...Byłam..Sprzedawałam się...za pieniądze...
- Jezu! Viki! Po co? Dlaczego? 
- Mój ojciec wcale nie jest taki bogaty... To tylko tak wygląda...
- No dobrze...- Uspakajałam coraz bardziej płaczącą przyjaciółkę.
- Ale Martin... On powiedział, że napisze o tym w internecie i ma na to dowody...- Ojciec Viki był znaną osobą i póki co nadal nią jest.
- Ale przecież to było kiedyś. A czego on od ciebie chce? 
- Pieniędzy...
- To mu je daj!
- To nie jest takie proste. Ojciec nie daje mi na byle co.
- Ile?
-Co ile?
- Ile on od ciebie chce? Pożyczę ci.
Długo jeszcze o tym rozmawiałyśmy. W końcu Viki przestała płakać i znowu była pełna energii. Powiedziała mi, że widziała dzisiaj naszego nowego sąsiada. Byłam bardzo ciekawa jaki jest i okazało się, że to Harry Styles, jest w naszym wieku i co najlepsze... Będziemy razem w klasie. Powiedziałam Viki, że mam dzisiaj bardzo dobry humor i mam chęć kogoś spotkać. Ciekawe czy reszta naszych sąsiadów jest równie przystojna jak ten, bo Viki jest nim 'zauroczona' chyba...
 Już wiem jak ona się czuję kiedy jest tak bardzo pewna siebie. Brunetka znalazła w internecie fajne centrum handlowe, w którym podobno są fajne rzeczy więc postanowiłyśmy to sprawdzić. Dość szybko się uszykowałyśmy i wyszłyśmy...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! :* Wróciłam! po kilku miesiącach XD Przepraszam, ale nie miałam czasu, aby pisać rozdziały :/
Proszę, jeśli już tu jesteś zostaw po sobie komentarz ;* <3!