piątek, 22 maja 2015

Nowy blog :)

Hej! Bardzo dawno mnie tu nie było. Rok? Kurde...Mam nowego bloga gdzie jest już prolog i myślę, że jest on dojrzalszy, a tu jest link: http://mypsychicfanfiction.blogspot.com/ :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba i będziecie komentować :) Mam zamiar nie długo wznowić także tego bloga, ponieważ w czasie roku szkolnego miałam bardzo dużo nauki, która nie szła mi dobrze i wiele problemów...Ale jeśli chodzi o teraźniejszość to im bliżej wakacji tym mam więcej czasu wolnego! :D

czwartek, 29 stycznia 2015

Rozdział 3

Wstałam o 9:00. Ten dzień zapowiadał się świetnie. Poszłam do łazienki aby zrobić codzienne czynności. Ubrałam się w to:


Włosy zostawiłam rozpuszczone, lekko pokręcone i zrobiłam trochę mocniejszy makijaż. Tego dnia czułam się jakaś pewniejsza siebie. W salonie ujrzałam Max'a oglądającego poranne wiadomości. Zjadłam 2 kanapki i poszłam do pokoju Victorii, ale jej nie było. Pobiegłam z powrotem do salonu i spytałam mojego braciszka:
-Max, wiesz może gdzie jest Viki?
- No... Chyba coś mi mówiła, że idzie pobiegać...
Tego się nie spodziewałam. Przecież ona sama często o sobie mówiła, że jest chuda...O co tu chodzi?
Po 15 minutach Moja przyjaciółka weszła cała mokra do domu.
- Coś się stało? Prawda?
- Nie! - Victoria ostro zaprzeczyła.
- Nie krzycz przecież cie znam, bardzo dobrze cie znam i wiem, że coś  jest nie tak...- Moja przyjaciółka pobiegła do swojego pokoju trzaskając przy tym drzwiami. Kiedy udało mi się ja przekonać żeby otworzyła... O wszystkim mi opowiedziała...
- Bo...Martin do mnie napisał...
- No i? - Byłam ciekawa...
- I on mi groził...
- Jak to? Czym?
- Diana... Bo on wie czegoś czego ty nie wiesz... 
-Jak to?!
- Bo ja kiedyś...Byłam..Sprzedawałam się...za pieniądze...
- Jezu! Viki! Po co? Dlaczego? 
- Mój ojciec wcale nie jest taki bogaty... To tylko tak wygląda...
- No dobrze...- Uspakajałam coraz bardziej płaczącą przyjaciółkę.
- Ale Martin... On powiedział, że napisze o tym w internecie i ma na to dowody...- Ojciec Viki był znaną osobą i póki co nadal nią jest.
- Ale przecież to było kiedyś. A czego on od ciebie chce? 
- Pieniędzy...
- To mu je daj!
- To nie jest takie proste. Ojciec nie daje mi na byle co.
- Ile?
-Co ile?
- Ile on od ciebie chce? Pożyczę ci.
Długo jeszcze o tym rozmawiałyśmy. W końcu Viki przestała płakać i znowu była pełna energii. Powiedziała mi, że widziała dzisiaj naszego nowego sąsiada. Byłam bardzo ciekawa jaki jest i okazało się, że to Harry Styles, jest w naszym wieku i co najlepsze... Będziemy razem w klasie. Powiedziałam Viki, że mam dzisiaj bardzo dobry humor i mam chęć kogoś spotkać. Ciekawe czy reszta naszych sąsiadów jest równie przystojna jak ten, bo Viki jest nim 'zauroczona' chyba...
 Już wiem jak ona się czuję kiedy jest tak bardzo pewna siebie. Brunetka znalazła w internecie fajne centrum handlowe, w którym podobno są fajne rzeczy więc postanowiłyśmy to sprawdzić. Dość szybko się uszykowałyśmy i wyszłyśmy...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! :* Wróciłam! po kilku miesiącach XD Przepraszam, ale nie miałam czasu, aby pisać rozdziały :/
Proszę, jeśli już tu jesteś zostaw po sobie komentarz ;* <3! 





czwartek, 23 października 2014

Rozdział 2







Kiedy wróciłyśmy była 18:30. Na kolację zrobiłam kanapki. Zawołałam Maxa i Victorię. Usiedliśmy razem do stołu i zaczęliśmy jeść. Po skończonym posiłku Max wrócił do swojego pokoju, bo jutro zaczyna nową pracę, a ja z Viki postanowiłyśmy korzystać z wakacji i poszłyśmy do salonu na telewizję. Pod koniec filmu Victoria zaczęła rozmowę:
-Ty na prawdę jesteś taka nieśmiała czy udajesz? - Dziewczyna popatrzyła na mnie.
- Nie udaje. Ja po prostu nie lubię zawierać nowych znajomości. Jeśli już to przez przypadek, albo z przymusu. Przecież wiesz jaka jestem. - Spuściłam lekko głowę do dołu.
- Wiesz... Jak wracałyśmy z zakupów to widziałam takiego przystojnego chłopaka. Szedł po drugiej stronie chodnika i chyba mieszka tu nie daleko. - Viki mówiła z uśmiechem na twarzy...
- Teraz tak mówisz. Zobaczymy co powiesz w szkole. Tam będzie za pewne dużo chłopaków w twoim typie.
- To dobrze. Lubie się z nimi droczyć, a kto wie może znajdę jakiegoś na dłuższy okres...- Brunetka zaczęła rozmyślać...
- Masz duże szanse. Z twoja urodą, głosem i wdziękiem... - Mówiłam jak bym zazdrościła przyjaciółce i chyba tak po części to prawda...
- Ej, ty też jesteś śliczna. Mogę się założyć, ze w szkole nie jeden się za tobą obejrzy. - Viki chciała mnie pocieszyć.
- A tak właściwie to ty wiesz kiedy dokładnie idziemy do szkoły?
- Nooo... Czekaj....- Dziewczyna spojrzała w kalendarz w swoim telefonie.
- Za tydzień i dwa dni. - Powiedziała śmiało.
- Mam dziwne przeczucia... Tak jak by miało się coś stać pod czas roku szkolnego...- Powiedziałam zmieszana. Dziewczyna dziwnie na mnie popatrzyła i powiedziała:
- A wiesz, ze twoje przeczucia się często sprawdzają?
- Tak wiem... Niestety...- Powiedziałam cicho.
Victoria powiedziała, ze jest już późno i jest śpiąca więc poszła się położyć. Ja zrobiłam to samo krótka kąpiel i kierunek łóżko.
Na bieliznę założyłam tylko tą bluzkę:
**********************************************************************************
Hej! W końcu 2 rozdział :) Przepraszam, że tak długo, ale jednak teraz w roku szkolnym rozdziały będą pojawiały się żadziej, bo mam dużo nauki i obowiązków.
 KOCHAM WAS!
Proszę o komentarze. Jeśli będzie ich ponad 5 pod postem dodaje nowy rozdział ;*

środa, 27 sierpnia 2014

Rozdział 1

Mój brat zamówił taksówkę, którą udaliśmy się do naszego domu. Podróż trwała około 20 minut, a kiedy zajechaliśmy pod dom spytałam brata czy nie pomylił adresów, bo dom był piękny. Max pokręcił głową na znak, że się nie pomylił.

 Kiedy Max płacił taksówkarzowi ja i Vika poszłyśmy do domu pierwsze co zobaczyłyśmy to:
(salon)
(kuchnia)
(łazienka na dole)
Kiedy zwiedziłyśmy dół poszłyśmy na górę na drzwiach były tabliczki z naszymi imionami.
(mój pokój)
(moja łazienka)
 
(pokój Victorii)
(łazienka Victorii)
(pokój Maxa)
(łazienka Maxa)
Dom był piękny i jeszcze ten basen. Brat przyniósł nasze bagaże i poszliśmy do swoich pokoi żeby się rozpakować. Zaieło  mi to około godziny. Postanowiłam iść coś zjeść, ale okazało się, że lodówka jest pusta. Poszłam do pokoju Viki. Kiedy weszłam do jej pokoju ujrzałam ją siedząca na łóżku i wpatrywującą się w ekran.
- Idziesz ze mną na zakupy? - Zadałam pytanie brunetce.
- No jasne! Może kogoś poznamy?- Victoria jest śmiałą osoba nie to co ja. 
- Oszalałaś?! Jesteśmy a Londynie około 3 godzin, a ty już chcesz zawierać znajomości?!- Spytałam z niedowierzaniem.
- Tak, a dlaczego nie? Wiesz co? Znalazłam pewien sklep w którym są fajne ciuchy. Musimy się tam wybrać.- Poinformowała mnie przyjaciółka.
- Ok. ale teraz choć już, bo jestem straszne głodna.
- No ok., ale muszę się odświeżyć, bo nie zdążyłam- Dziewczyna podniosła się wzięła potrzebne rzeczy i poszła szybkim krokiem do łazienki.Postanowiłam zrobić to samo i poszłam do siebie. Po około 10 minutach obie byłyśmy gotowe. Victoria była ubrana w to:
Włosy miała spięte w luźnego warkocza, który perfekcyjnie ułożył jej się na prawym ramieniu dodadkowo lekki makijaż i wyglądała pięknie,a ja byłam ubrana w to:
włosy zostawiłam rozpuszczone i nałożyłam lekki makijarz. Powiadomiłam brata, ze wychodzę i poszłyśmy. Wróciłyśmy po około 2 godzinach.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Przepraszam, że taki krótki, ale brak czasu i weny :/ Kochani, proszę o komentarze <3 :*
Kocham was!




 
 
 




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Prolog!

Był sobotni ranek. Na zewnątrz świeciło słońce. W końcu są wakacje. Postanowiłam wstać z łóżka i wsiąść prysznic. Kiedy wyszłam z łazienki założyłam ten zestaw ubrań, włosy spięłam w koka i na łożyłam na twarz lekki makijaż:












Usłyszałam czyjeś głosy na dole. Postanowiłam to sprawdzić. Okazało się, że to mój brat i jego kolega rozmawiają w salonie o naszym wyjeździe. Pewnie przyszedł się pożegnać, bo jest 11:00, a lot mamy o 14:00. Od kąt mieszkamy sami, bo nasi rodzice i młodsza ode mnie o 4 lata siostra  mieli 3 lata temu wypadek mój brat sądzi, że się bardzo zmieniłam. Jestem nieśmiała, ale kiedy się wkurzę nie umiem się opanować i wybucham złością przez co używam wulgaryzmów. Przywitałam się z chłopakami i poszłam zrobić sobie śniadanie. Po spożyciu posiłku postanowiłam obejrzeć Tv. , ale nic nie było. Jestem uzależniona od muzyki i kiedy nie ma żadnego ciekawego filmu to słucham  muzyki. Wróciłam na górę by sprawdzić czy wszystko wzięłam, bo wyjeżdżamy do Londynu na stałe i leci z nami moja najlepsza przyjaciółka Victoria, która jest w podobnej sytuacji, ale jej ojciec jest bogaty, a matka porzuciła go dla jego przyjaciela. Przyjaźnimy się od Podstawówki. Po pewnym czasie skończyłam przeglądać pokój i łazienkę. Została jeszcze godzina do lotu. Położyłam się na łóżku i przeglądałam portale społecznościowe. Kiedy na zegarze wybiła 13:45 do drzwi zapukała Viki. Mój brat zaniósł nasze bagaże do samochodu i ruszyliśmy. Na lotnisku byliśmy punktualnie o 14:00, a lot trwał około dwóch godzin.
*************************************************************************************
Hej! Przepraszam, że przez dłuższy okres nie było prologu, ale był brak weny :) Liczę na wasze komentarze przy postach te dobre i złe, bo każdy komentarz świadczy o tym, że czytacie. Możecie też pisać co mogłabym zmienić. 
Kocham was! <3

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Bohaterowie

17-letnia Diana Clart. Jest nieśmiałą, szczupłą blondynką o zielonych oczach. Wyjechała z polski razem ze swoja najlepszą przyjaciółka Victorią.




19-letni brat Diany- Max. Jest opiekuńczy, ale daje troche swobody młodszej siostrze. To dzięki niemu wyjeżdżają z Polski.
 Martin, który ma 20 lat jest najlepszym przyjacielem Maxa. Wysoki i umięśniony brutek często zmienia dziewczyny i to jest przyczyną rozstania się z Victorią.


Victoria Meest jest najlepszą przyjaciółka Diany. Są w tym samym wieku i bardzo dużo ich łączy.
17-Letni Niall Horan jest w takiej samej sytuacji jak Diana i Victoria, bo też jest w nowym otoczeniu.

Harry Styles jest bardzo popularny w nowej szkole. Ma dobry kontakt z Niallem i jest w tym samym wieku, ale jest śmielszy od Niego.




czwartek, 14 sierpnia 2014

Hej!

CZEŚĆ!
 Postanowiłam założyć drugiego bloga :) Mam ogromną nadzieje, że wam się spodoba i będziecie komentowali ;) Postaram się aby rozdziały pojawiały się 2 razy w tygodniu :*
Kocham was <3